Notowania cen złota mają wpływ na rynek jubilerski

Jak można przeczytać w rodzimej prasie, Polacy coraz częściej kupują złoto. Nie powinno być nic w tym dziwnego, ponieważ na światowych rynkach cena tego szlachetnego kruszca ciągle idzie w górę, co można odczytywać jako zachętę do traktowania takiego zakupu jako inwestycji obliczonej na szybki i spory zysk. Poza tym Polaków stać na coraz więcej, co wynika z rosnących naszych zarobków, co z kolei napędza rynek jubilerski. Można jednak zauważyć pewne zmiany w porównaniu z naszymi gustami. Dawniej, biżuteria w jaką się zaopatrywaliśmy, musiała spełniać dwa warunki, które były podstawą. Po pierwsze, musiała być wielka, wręcz nienaturalnie wyolbrzymiona. Dotyczy to zarówno bransoletek, łańcuszków jak i pierścionków. Drugi warunek, to klasyczne wzory biżuterii, które nie zmieniłyby się z roku na rok, tylko stanowiłyby pewnego rodzaju kanon. Obydwa upodobania wynikały z faktu, że dawniej chcieliśmy się pochwalić naszą zamożnością, a poza tym złoto było u nas przez pokolenia, więc nie można było się narażać na przeminięcie mody. Dziś panie, bo to one stanowią głównie klientelę salonów jubilerskich, raczej preferują biżuterię nie rzucającą się w oczy. Hitem ostatnich dwóch lat są łańcuszki i kolczyki w diamentami, które są oprawione w srebro, ale na zasadzie minimalizmu. Taki dodatek wspaniale się komponuje z ubiorem czy resztą dodatków, nie przytłaczając ich swoją wielkością i krzykliwością. Inna sprawa, że wisiorek z diamentem może kosztować równowartość wielkiego łańcucha czy bransolety wykonanej ze szczerego złota.